SZWEDZKA WIGILIA

Pośrodku stołu stawiano drewniany, ogromny talerz, a na nim: szynkę i udziec barani, kieł­basy, salcesony, kiszki, mięsiwa najrozmaitsze i najróżniej przy­prawione. Zaczynano skromnie, od chleba z masłem, potem do­bierano – raz i drugi, i trzeci – coś na ząb z tego drewnianego tale­rza, przepijano akwawitą-dla zdrowia i lepszej konkokcji żołądka-    sięgano znowu do talerza, piwo krążyło swobodnie… Potem była duszona kapusta, następnie ryba w sosie musztardowym i płatki pszenne z mlekiem i tak sławioną śmietanką. Finał wiecze­rzy stanowiły desery, różne ciasta, obwarzanki z migdałami i cu­krem. Na zakończenie śpiewano pieśni, wręczano prezenty, wokół choinki odbywały się specjalne zabawy.W cytowanym już Dzienniku skandynawskim Zenon Ciesielski za­mieścił też opis świąt współcześnie obchodzonych.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię serdecznie, mam na imię Maksymilian i serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów 🙂 Mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawił czytając moją twórczość!
© Wszelkie prawa zastrzeżone