PRZECIĘTNY DUŃCZYK

Pokazy, dwa na godzinę, prowadzone przez uznane autorytety kuchni duńskiej, ściągają niezmiennie nie tylko tłumy oszołomionych turystów, ale i rzeczo­we panie domu – często w asyście całych rodzin – traktujące te de­gustacje z solidnym znawstwem, niezbyt skorym do grzecznościo­wych, powierzchownych komplementów.Proszę sobie teraz wyobrazić przeciętnego Duńczyka, posadzo­nego przy suto zastawionym stole. Czy nie musi on mieć miny stra­pionego szachisty, ogarniętego wątpliwościami, jaki to właściwie ruch należałoby uczynić? Mam wrażenie, że z nieufnością przyjęto by naszą opinię, iż w takich warunkach żaden ruch nie mógłby być kiepski. Czy zgodzono by się z nami, że Hamlet- królewicz duński-   miał jednak do rozstrzygnięcia poważniejsze dylematy?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię serdecznie, mam na imię Maksymilian i serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów 🙂 Mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawił czytając moją twórczość!
© Wszelkie prawa zastrzeżone