NAJLEPSZE ŚLEDZIE

Najlepsze śledzie można dostać u wędrownych przekupniów. Jakkolwiek Nieminen by był wystawiony na dozorujące spojrzenia podczas pracy na dworskich polach – gdy zobaczy Viktora z Sastmoli, wlokącego się gościń­cem z beczką śledzi na wózku, zostawia na chwileczkę konie i ska­cze przez zagony, jak gdyby chodziło o zapobieżenie nieszczęśli­wemu wydarzeniu przez natychmiastowe złożenie ofiary. Tu nie może być mowy o «poczuciu godności», tu trzeba się śpieszyć, żeby tak ważna okazja nie wymknęła się z rąk, bo ci tam w domu wcale nie znają się na śledziach. Viktor z Sastmoli, widząc z daleka nadbiegającego Nieminena, zatrzymuje wałacha.  Dobre masz? – pyta Nieminen łapiąc oddech:  Tak mi się wydaje-odpowiada Viktor.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię serdecznie, mam na imię Maksymilian i serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów 🙂 Mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawił czytając moją twórczość!
© Wszelkie prawa zastrzeżone