KUCHNIA DUŃSKA

Wołu, wieprza, albo barana kiedy zabiją, to najmniejszej krople krwie nie zepsują, ale ją wyto­czą w naczynie; namięszawszy w to krup jęczmiennych albo tatar- czanych to tym kiszki owego bydlęcia nadzieją i razem w kotie uwarzą, i osnują to wieńcem na wielkiej misie koło głowy owegoż ‚ bydlęcia te kiszki, i tak to na stole stawiają przy kożdym obiedzie, i jedzą za wielki specjał. Etiam i w domach szlacheckich tak czy­nią; i mnie częstowano tym do uprzykrzenia, ażem powiedział, że się Polakom tego jeść nie godzi, boby nam psi nieprzyjaciółmi byli, gdyż to ich potrawa”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię serdecznie, mam na imię Maksymilian i serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów 🙂 Mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawił czytając moją twórczość!
© Wszelkie prawa zastrzeżone